Problem tożsamości narodowej w „Początku” - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Andrzej Szczypiorski w Początku podjął problem tożsamości narodowej, którą próbują zweryfikować zarówno Żydzi, jak i Niemcy.

II wojna światowa, niemiecka polityka czystej krwi, podzielenie Warszawy na aryjską i żydowską część, eksterminacje potomków Mojżesza sprawiły, że powieściowi bohaterowie – symbole rzeczywistych ludzi – musieli poszukać odpowiedzi na wiele pytań, o istnieniu których do tej pory nie mieli pojęcia.

Polska Żydówka, wdowa po cenionym polskim naukowcu Irma Seidenmanowa wielokrotnie weryfikuje swoje poczucie narodowej tożsamości. Gdy ukrywa się przed gestapo pod pseudonimem Marii Magdaleny Gostomskiej, nie czuje się ani Polką, ani Żydówką. Stoi na rozdrożu. Choć urodziła się jako potomkini Mojżesza, to z wyglądu przypominała Polkę, miała nordycki typ urody: jasną cerę, złote włosy.

Jej postrzeganie własnej tożsamości zmienia się, gdy zostaje uwolniona z Alei Szucha. Po ciężkich przeżyciach budzi się z radosną świadomością, że jest Polką, że w Polsce, którą kocha całym sercem, jest jej miejsce i że zrobi wszystko, by pomóc swojej ojczyźnie w dogonieniu zachodnich sąsiadów i nadrobieniu wojennych strat. Tak też się stało. Przez dwadzieścia pięć lat wytrwale i z pożytkiem dla kraju pracowała w ministerstwie oświaty, skąd w czasie antysemickiej propagandy wydarzeń 1968 roku wyrzucono ją, a potem przemocą internowano z kraju.

Bohaterka została potraktowana jak rzecz. Choć po wojnie robiła wszystko, by pomóc Polsce i Polakom, to oni postąpili z nią gorzej, niż Niemcy podczas wojny:
(…)wcale nie pamiętała Stucklera ani okratowanej klatki, lecz tylko nieduży gabinet z biurkiem koloru ciemnego miodu, dwoma telefonami, palmą w donicy pod oknem, dywanem, fotelami obitymi skajem, nieduży gabinet pamiętała doskonale, twarz sekretarki, pani Stefy, pamiętała, nade wszystko zaś twarze tych trzech mężczyzn, którzy zachowywali się gruboskórnie i szyderczo, wówczas, w kwietniu roku 1968, kiedy zjawili się w gabinecie, aby ją z niego usunąć.


Problemy z własną tożsamością dręczą także innego Żyda - Henryka Fichtelbauma. Chłopak nie może zrozumieć, dlaczego musi przeprowadzić się do getta, skoro jego ojciec wiele lat wcześniej zerwał wszystkie kontakty z Żydami i przestał praktykować judaizm. Nie akceptuje faktu, że Żydzi cierpią tylko z powodu rasy i wyglądu, podczas gdy polscy przestępcy i bandyci (na przykład Suchowiak czy Piękny Lolo) chodzą wolno.

W końcu jednak chłopak postanowił przyjąć swój los i wrócił do getta, by tam umrzeć wokół innych Żydów.

Przeżyć udaje się jego siostrze - Joasi Fichtelbaum, lecz to nie chroni jej przed podobnymi problemami. W dzieciństwie, aby zwiększyć jej szanse na przeżycie, zmieniono ją na Marysię Wiewiórę, pozbawiając żydowskiej tożsamości i uniemożliwiając pełną asymilację z Polakami, ponieważ była za mała, by zrozumieć powody takiej zmiany. W bohaterce jej żydostwo odezwało się, gdy jako dorosła już kobieta wyemigrowała do Izraela, lecz nie było na tyle rozwinięte i ugruntowane, by nie czuła się tam obco.

Szczypiorski zakamuflował w kilku przypadkach problem tożsamości. Mimo iż żydowski konfident Bronek Blutman zdawał się nie mieć wyrzutów sumienia z denuncjowania swoich rodaków, to jednak można powiedzieć, że ten bohater także miał problem z tożsamością narodową, z której świadomie zrezygnował, by powiększyć szansę na przetrwanie. Wiedząc, że jako Żyd nie ma żadnych „ludzkich” praw, że jest w hierarchii najniżej, postanowił wydawać dawnych znajomych i sąsiadów w zamian za większą wolność poruszania się, trochę pieniędzy i jedzenia.

Prócz Żydów, problem z przynależnością do swojej rasy męczył także przedstawiciela nacji niemieckiej. Johann Müller, Niemiec urodzony w Łodzi nie utożsamiał się z postępowaniem i polityką swoich rodaków. Przeciwnie: sympatyzował z Polską i Polakami, był związany emocjonalnie z losem ciemiężonego przez Hitlera narodu, czuł odrazę i wstręt z powodu ich cech charakteru:
Niemcy są prostolinijni. (…) Niemcy są płascy jak deska! Bez wyobraźni, bez obłudy, bez dwulicowości (…) Stucklerowi kazali Żydów tępić, to ich tępi. Każą mu Żydów szanować, to będzie łaskawą panią całował w rękę i traktował najlepszym, francuskim koniakiem. Dyscyplina, akuratność, rzetelność w każdej robocie. W zbójeckiej robocie także, niestety! (…)Niemcy nie popełniają pomyłek, to nie jest w niemieckim stylu. (…)Brak nam szczypty szaleństwa, myślał, jesteśmy tak bardzo trzeźwi. (…)Być lepszym w każdej dziedzinie, być niedoścignionym - oto niemiecka ambicja. Najpiękniej komponować, najwydatniej pracować, najmądrzej filozofować, najwięcej posiadać, najsprawniej zabijać! (…)Jeśli historia nałoży kiedyś na Niemców obowiązek hipokryzji, staną się najdoskonalszymi hipokrytami pod słońcem.


Postać Müllera staje się jeszcze głębsza, gdy w rozmowie z uwolnioną z Pawiaka Irmą wyznaje, że obawia się o swój los po wojnie: (…) wiem, że przynależę tutaj. Ale czy ludzie po wojnie, w niepodległej Polsce, także uznają za oczywiste, że ja tutaj przynależę?
Bohaterem najpełniej utożsamiającym się z własnym narodem jest chyba postać wiodąca powieści – Paweł Kryński, któremu silnie zakorzeniona tożsamość nie pozwala na powojenną współpracę z komunistami i za wszelką cenę walczy o prozachodni kierunek polityki swojej ojczyzny.

Podsumowując, Szczypiorski doskonale przedstawił kwestię tożsamości narodowej, którą próbowali określi powieściowi bohaterowie – nieszablonowi, inni, wwiercający się w pamięć ze względu na nękające ich i tak zaabsorbowaną wojną głowę.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Początek - streszczenie szczegółowe
2  O „Początku” powiedzieli...
3  Charakterystyka Pawła (Pawełek) Kryńskiego



Komentarze: Problem tożsamości narodowej w „Początku”

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: