O „Początku” powiedzieli... - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tadeusz Chrzanowski, dziennikarz krakowskiego „Tygodnika Powszechnego” pisał:
„Początek” jest to książka, która może się wielu nie podobać… Ja wszelako uważam, że jest książką cenną i ważną, dzieli się bowiem z czytelnikiem owocami doświadczeń i przemyśleń uczciwych.


Z kolei Marek Zieliński w warszawskim piśmie „Przegląd Katolicki” zwrócił uwagę na problematykę poruszaną przez Szczypiorskiego:
„Początek” jest książką o bezpowrotności przemijania, o rozpadzie starych form, o daremnej próbie zaczynania wszystkiego wbrew temu, co było i bez spłacenia starych rachunków… Przejmująca, wspaniała książka…


W podobnym tonie jest utrzymana opinia zamieszczona w warszawskim „Przeglądzie Tygodniowym”, autorstwa Piotra Kuncewicza:
Przeciw schematom, nacjonalizmom i okrucieństwu napisał Szczypiorski książkę rzeczywiście bardzo piękną i bardzo mądrą.


Także Krzysztof Pysiak, recenzent kulturalny „Życia Warszawy”, był zdania, że autor tej przejmującej i zapadającej w pamięć powieści jest niezwykle utalentowany:
(…) trzeba doświadczyć historii w nadzwyczajnym jej stężeniu, poznać co to gorycz i drwina z ludzkiej godności, zrozumieć jak małą cenę ma życie człowieka i w jak wielkim stopniu o jego losie decyduje przypadek, aby napisać taką książkę…


Bardzo pozytywnie ocenił Początek także Stanisław Bortnowski:
Powieść przeciwstawia się uformowanemu w latach Polski Ludowej myśleniu o jednolitym polskim narodzie, pozbawionym mniejszości i przez to silnym. Jest akurat na odwrót! – polemizuje Szczypiorski z popularnymi konstatacjami i z naszym polskim losem, który musi być częścią losów innych nacji. Mądre to i szlachetne, i jeszcze raz podkreślam – wyprzedzające czas! Wiek XXI z otwartymi granicami nadchodzi!


Dobre recenzje Początku nie ograniczają się tylko do rodzimej prasy.
Józef Łobodowski w londyńskim „Dzienniku Polskim” zauważył z uznaniem, że
„Początek” to chyba najwybitniejsza pozycja wśród krajowych powieści wydanych przez paryski Instytut Literacki…a polszczyzna jest jej ozdobą.


Z kolei Stefania Kossowska była zdania, że
Książka ta jest dziełem wielkiej czystości moralnej (także w londyńskim czasopiśmie).


Natan Gross z pisma „Nowiny-Kurier” (Tel-Aviv) podsumował lekturę słowami:
Ta książka trafia do serca i do rozumu.


Na artystyczne walory zwrócił uwagę francuski tytuł „Le Nouvel Observateur”:
Książka piękna, pełna delikatności i niezrównanej siły wyrazu.


W podobny tonie została utrzymana opinia innego szanowanego i cenionego paryskiego pisma – dziennika ”Le Figaro”:
W stylistyce przypominającej Tomasza Manna, Szczypiorski opisuje cierpienie Polski... ujarzmianej i druzgotanej. Książka wspaniała i wstrząsająca.


Prócz fragmentów recenzji francuskich, warto także przytoczyć cytaty z komentarzy niemieckich, bowiem Początek cieszył się tam i cieszy po dziś dzień niegasnącą popularnością:

  • To czyni właśnie powieść tak przekonywającą, że Szczypiorski oskarża wprawdzie systemy i ideologie, ale nigdy nie potępia ludzi, nawet tych najmniej godnych miłosierdzia. („Die Weltwoche”, Zurych),

  • Książka pełna poezji i skupienia, która wyraża to, o czym nikt już nie chce pamiętać i wiedzieć…(„Frankfurter Allgemeine Zeitung”),

  • Każdy portret jest tutaj mistrzowski, tak jak cała kompozycja tej powieści... Ta utopia ma wielką siłę pocieszenia („Salzburg Nachrichten”),

  • Szczypiorski nie jest pisarzem głośnych, przeraźliwych tonów, lub raczej wyciszone dźwięki, to, co można określić „cichym krzykiem przerażenia”. Opowiada z pogodą i ze łzami w oczach, śmiejąc się i przejmując jednocześnie czytelnika dreszczem (Marcel Reich-Ranicki),

  • Po raz pierwszy od czasów historycznego bestsellera Quo vadis Henryka Sienkiewicza literatura polska wkroczyła wraz ze Szczypiorskim w świadomość Zachodu (Fritz Rummler na łamach „Spiegla”, po przyznaniu Szczypiorskiemu prestiżowej nagrody Nelly Sachs).


  • Podjęcie tak kontrowersyjnego tematu, jakim jest antysemityzm czy stosunki polsko-żydowskie doprowadził jednak do wielu niepochlebnych, wręcz oszczerczych recenzji. Pisarzowi zarzucano, że Początek jest wybielaniem Polaków, którzy w powieści niemal bez wyjątku zajmują się ratowaniem Żydów, co po bliższym przyjrzeniu się ich motywacji (pieniądze, spełnianie chrześcijańskiej misji nawracania) jest śmiesznym zarzutem.

    Henryk Grynberg na przykład oskarżył Szczypiorskiego o… antysemityzm! W licznych artykułach, odczytach i recenzjach powieści wyliczał momenty idealizowania Polaków, na przykład w odczycie o Holocauście w literaturze polskiej, wygłoszonym na Uniwersytecie Sztokholmskim 16 marca 1998 roku (w dużej mierze bazującym na jego obszerniejszym eseju pod tym samym tytułem, zamieszczonym w zbiorze Prawda nieartystyczna, ostatnie wydanie PIW 1994), stwierdził:
    Do słabości literatury polskiej należy jej tradycyjna niewinność. Co złego, to nie my. Co złego, to Niemcy, Rosjanie, Żydzi, Czesi, Szwedzi... Rymkiewicz w "Umschlagplatzu" uniknął tego błędu, a nawet otwarcie mu się przeciwstawił. Nie uniknął go natomiast Andrzej Szczypiorski w powieści "Początek" [...] z wyjątkiem jednego szantażysty-szmalcownika wszyscy Polacy są w tej książce niewinni, szlachetni, lub bohaterscy - nawet zawodowy kryminalista ratuje żydowskie dziecko - natomiast z sześciorga postaci żydowskich bez winy jest tylko adwokat Fichtelbaum i jego syn, którzy wracają z aryjskiej strony do getta, ażeby zginąć. W powieści Szczypiorskiego wszyscy Żydzi, którzy przeżyli, stali się postaciami negatywnymi i można się spodziewać, ze także mecenas Fichtelbaum, który "w Boga nie wierzył i trochę komunizował, jak wielu inteligentów żydowskich" a zwłaszcza jego syn, który "wyrósł na młodzieńca bezbożnego" nie zachowaliby niewinności w komunistycznej Polsce. A więc dobry Żyd, to martwy Żyd. Po stronie Polaków szmalcownika Lolo równoważy szlachetny kryminalista Suchowiak, ale żydowski donosiciel Bronek Blutman nie ma przeciwwagi po żydowskiej stronie, a po wojnie najgorszym antysemitą zostaje Gruszecki, Żyd, który zmienił tożsamość. A więc nawet antysemityzm to nie my, albo niekoniecznie my.


    W podobnym tonie są utrzymane ataki Abrahama Brumberga, który wyrzuca autorowi Początku te same winy, jakie napiętnował on w swojej książce:
    Centralna postać, pani Seidenman, jest uosobieniem tego typu Żyda, który jest najdroższy sercu znacznej liczby polskich liberałów. ...ani nie wygląda, ani nie zachowuje się jak Żydówka, ani nawet specjalnie się za nią nie uważa. "Złotowłosa piękność o błękitnych oczach i szczupłej figurze" (...) Jej serce "przepełnia wdzięczność dla losu, że uczynił ją Polką".
    Z czterech negatywnych bohaterów powieści, dwaj to Żydzi, jeden jest Niemcem i tylko jeden Polakiem. (...) Z wielu postaci Polaków tylko jeden, mianowicie szmalcownik, zasługuje na pogardę! Pozostałych spowija romantyczny blask: jest tu Pawełek, najlepszy przyjaciel młodego Żyda (...), pełen dobroci wieśniak, prostytutka o złotym sercu, pełna poświęcenia zakonnica (...)
    Wszyscy ci Polacy bez wyjątku robią wszystko, co w ich mocy, by wyrwać panią Seidenman - i innych Żydów - ze szponów Gestapo. Byli i tacy Polacy - nigdy nie dość o tym przypominać. Byli również Żydzi, którzy zaprzedali się Niemcom. Tylko że obraz przedstawiony przez Szczypiorskiego niedorzecznie mija się z rzeczywistością: tak jak przedwojenny antysemityzm przedstawiony został jako zjawisko marginalne, tak gotowość Polaków do niesienia pomocy Żydom jawi się jako norma. Niestety prawda była zupełnie inna. (A. Brumberg, Przypadek Andrzeja Szczypiorskiego [w:] Polska inteligencja i antysemityzm, Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego w Polsce 1996, nr ¾)


    Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


      Dowiedz się więcej
    1  Streszczenie „Początku” w pigułce
    2  Andrzej Szczypiorski - życie i twórczość
    3  Gatunek, kompozycja i narracja „Początku”



    Komentarze: O „Początku” powiedzieli...

    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
    Imię:
    Komentarz:
     





    Streszczenia książek
    Tagi: