Powojenne losy bohaterów „Początku” - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Podobne odczucia miał także jego znajomy, kolejarz Kazio Filipek, który, spotkany przypadkowo zimą 1948 roku, nie jest już tym samym optymistycznie patrzącym w przyszłość, energicznym i pomysłowym kolejarzem, co pod koniec wojny i na początku powojnia, gdy płakał ze wzruszenia, kiedy widział biało-czerwone flagi i czerwone sztandary w pochodzie pierwszomajowym. Rozgoryczony i zawiedziony zmianami wprowadzonymi przez nową władzę Polski Ludowej twierdzi, że wszystko w Polsce jest ześwinione, oczywiście z winy komunistów: Jak komunista czegoś dotknie, zaraz ześwini. Takiej rewizji poglądów dokonał obserwując to, co działo się w Polsce.

Szczególnie dotkliwie przeżył likwidację Polskiej Partii Socjalistycznej w 1948 roku, do której z taką radością należał.
Wkrótce potem zmarł w samotności. W pogrzebie uczestniczyło niewiele osób z jego dalszej rodziny i kilkoro najbliższych znajomych.

Wojnę przeżyła także Irma Seidenmanowa. Choć starała się zapomnieć o przykrościach, jakich doświadczyła na gestapo, to jednak po zakończeniu walki przez dwadzieścia pięć lat pracowała na wysokim stanowisku w ministerstwie oświaty, w dawnej siedzibie hitlerowskiej policji. Bohaterka pracowała z oddaniem, nie szczędząc sił, by jej ukochana Polska nadrobiła zaległości i dogoniła zachodnich sąsiadów.

Na nic się zdało jej poświęcenie. W marcu 1968 roku do jej gabinetu weszło trzech mężczyzn z Urzędu Bezpieczeństwa i kazało jej natychmiast opuścić miejsce pracy. Z powodu nasilonych represji antysemickich musiała opuścić Polskę. Nie mogła zrozumieć tego faktu, bo czuła się Polką, a nakaz wyjazdu przeżyła bardziej niż noc spędzoną w gestapo, co potwierdzają jej słowa, gdy jako staruszka wspominała swoją przeszłość:
(…)wcale nie pamiętała Stucklera ani okratowanej klatki, lecz tylko nieduży gabinet z biurkiem koloru ciemnego miodu, dwoma telefonami, palmą w donicy pod oknem, dywanem, fotelami obitymi skajem, nieduży gabinet pamiętała doskonale, twarz sekretarki, pani Stefy, pamiętała, nade wszystko zaś twarze tych trzech mężczyzn, którzy zachowywali się gruboskórnie i szyderczo, wówczas, w kwietniu roku 1968, kiedy zjawili się w gabinecie, aby ją z niego usunąć. Nawet nie pozwolili jej zabrać teczki, a także pani Stefa, która odwróciła się twarzą do okna, kiedy Irma przechodziła w towarzystwie mężczyzn przez sekretariat, byli rzeczywistością, życiem spełnionym do końca, a przecież przeciętym gwałtownie, w ciągu jednej chwili, brutalnie i niegodziwie. Pamiętała tylko owych mężczyzn w gabinecie, sylwetkę pani Stefy na tle okna, a także nalane, obrzmiałe i niechętne twarze późniejszych swoich rozmówców, dłonie celników na jej bagażu, dokumentach, książkach i notesach.


Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka Pawła (Pawełek) Kryńskiego
2  Streszczenie „Początku” w pigułce
3  Problem tożsamości narodowej w „Początku”



Komentarze
artykuł / utwór: Powojenne losy bohaterów „Początku”







    Tagi: