Początek - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Chłopak musiał jednak wrócić do stolicy, gdy pod koniec zimy Niemcy zaczęli przeczesywać teren w poszukiwaniu partyzantów.


Po powrocie do Warszawy Henio spał na strychach, klatkach schodowych, w bramach i na wysypiskach śmieci, żywiąc się tym, co wyżebrał u ludzi. Wtedy już był pewien, że nie ma żadnych szans i niebawem będzie musiał umrzeć.

Rozmyślania przerywa mu próba wdarcia się do wychodka przez jakiegoś mężczyznę, który na szczęście po chwili odszedł zdenerwowany.
Gdy wszystko wskazywało na to, że w pobliżu nie kręci się gestapo ani konfidenci, następnego ranka Henio zdecydował się opuścić ustęp. Spotkał na podwórzu przy studni prostytutkę, która zabrała go do siebie, nakarmiła, umożliwiła odpoczynek i spędziła z nim noc. Wszystko to spowodowało, że chłopak poczuł się na tyle dojrzały, że postanowił wrócić do getta aby przyjąć swoje przeznaczenie z podniesioną głową:
Nie jestem dzieckiem, myślał, nie jestem chłopakiem. Nie będę dłużej uciekał. Teraz wyjdę naprzeciw temu, co zostało zapisane w księgach.


V.

Na Podwalu Paweł Kryński spotyka się z Kujawskim, któremu przekazuje informacje o pewnym jegomościu, który chce sprzedać XVIII-wieczne miniatury. Rozmowę przerywa im konieczność udania się do domów, ponieważ zbliżała się godzina policyjna. W czasie powrotu chłopak cały czas myśli o zaginięciu Henryka oraz o znajomym dozorcy, którego przed kilkoma minutami zabili Niemcy.

VI.

Gdy siostra Weronika miała zaledwie siedemnaście lat, dwa razy ukazał się jej Pan Jezus, nakazując, by zajęła się nawracaniem Murzynów.
Kobieta została więc zakonnicą. Uczyła dzieci katechizmu, ponieważ chciała je przybliżyć do Boga. Mimo tej zacnej misji żydowskie maluchy traktowała oschle i z dystansem:
Chciała doprowadzić do Boga wszystkie dzieci ziemi, bliskie i dalekie, białe, czarne, żółte, a nawet jeszcze bardziej egzotyczne. Jeśli była w jej sercu jakaś oschłość, to chyba tylko wobec dzieci żydowskich, bo co innego znaczy nie poznać wcale, a co innego poznać i podeptać. Czarne buzie dalekich Murzynków znajdowała siostra Weronika jako niewinne, bo jeszcze nie tknięte palcem prawdy. Smagłe twarzyczki dzieci żydowskich nosiły na sobie piętno tego wyznania i nienawiści, z jaką się spotkał Zbawiciel pośród ludu Izraela. To byli ci, którzy odrzucili Boga, nie dali wiary słowom Jego Syna. Wysoki mur nieufności oddzielił siostrę Weronikę od dzieci żydowskich. Emanowała z nich obcość. Kiedy szła ulicą, wysoka, duża, stawiając na chodniku swoje mocne, męskie stopy, żydowskie dzieci uciekały przed nią. Jej biały kornet, jak wydęty żagiel łodzi, płynął pośród czarnych, pierzchliwych czółenek żydowskich. Nigdy nie przybijały do jej burty, a ona nigdy nie wpływała do ich gwarnych zatok.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 - 


  Dowiedz się więcej
1  Obraz Holocaustu w „Początku”
2  Charakterystyka Henryka (Henio) Fichtelbauma
3  Problem tożsamości narodowej w „Początku”



Komentarze
artykuł / utwór: Początek - streszczenie szczegółowe




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: